Zdobyli pierwszą nagrodę na Albertianie
30.03.2026
Nasz teatr „Z potrzeby Serca” pokonał 67 zespołów z całej Polski. Niepełnosprawni z Konstantynowa swój spektakl wystawili na deskach kultowego Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
— Już trzeci raz zdobyliśmy pierwszą nagrodę — wylicza Anna Chojczak, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej. — Nasz teatr nagrodzono w 2002 za sztukę „O siedmiu krasnoludkach i królewnie Śmieszce”, w 2023 za „Księgę życia” i teraz w 2026 roku.
Wystawiona „Zatopiona wioska” to sztuka napisana na podstawie legendy, w której wygrywa dobro. Historia opowiada o miejscu, gdzie ocalał tylko jeden dom. Ten, w którym mieszkali dobrzy ludzie. Działający od 26 lat teatr „Z potrzeby Serca” wystawił ją na 26. Ogólnopolskim Festiwal Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną — ALBERTIANA. Zespół składa się z 12 osób, a swoje sukcesy zawdzięcza pracy zespołowej. Reżyserem nagrodzonej sztuki jest Anna Niewiadomska-Milczarek, która zajmuje się terapią ruchem i tańcem. Muzykę dobrał dr Piotr Soszyński, który prowadzi z uczestnikami zajęcia muzyczne. Rekwizyty i stroje powstały w pracowniach: stolarskiej, krawiecko-dekoracyjnej, rękodzieła i artystycznej.
Organizatorami corocznego konkursu jest Fundacja im. Brata Alberta i Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko". Podczas każdego z pięciu finałów regionalnych jury wybiera laureatów 3 miejsc pośród zespołów teatralnych i jednego solistę. Łącznie wśród laureatów było 15 zespołów oraz 5 solistów. Na Dużej Scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego zaprezentowało się pięć zwycięskich zespołów oraz solistów, reprezentantów poszczególnych regionów. Laureaci II i III miejsc zasiedli na widowni.
30 marca nasz teatr w nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca zagrał spektakl na scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Na Gali wręczono Medale św. Brata Alberta. Anna Chojczak została w ten sposób uhonorowana dwa lata temu.
— W naszej pracy piękne jest to, że każdy dzień jest inny — wylicza pani kierownik. — Tutaj nabiera się pokory i dostrzega się to, co jest ważne w życiu. To powoduje, że chce się każdego dnia iść do pracy. Pracuję tu już 34 lata.
Konstantynowski Warsztat Terapii Zajęciowej rehabilituje społecznie i zawodowo 40 osób niepełnosprawnych.