To gra w duszy pani Basi
26.09.2025
Barbara Olczyk tworzy niesamowite obrazy, szyje lalki i lepi anioły. Jej prace zostały zauważone i docenione na III wojewódzkim Przeglądzie Twórczości Artystycznej Seniorów. Zdobyła pierwsze miejsce!
- Zawsze lubiłam rysować i miałam zdolności manualne. Gdy przeszłam na emeryturę i zaczęłam szyć lalki - anioły Tildy, lepić z masy i malować obrazy. To trwa już kilka lat. Dziś przyznaję, że ta twórczość pozwoliła mi przetrwać ciężki czas i odnaleźć siebie, a nawet docenić siebie – mówi pani Barbara.
Słuchaczka konstantynowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy naszej Miejskiej Bibliotece Publicznej zajęła I miejsce w Przeglądzie Twórczości Artystycznej Seniorów „Co nam w duszy gra…”. Została nagrodzona w kategorii Rękodzieło – elementy ozdobne. Artystka z pasją i z precyzją szyje, szkicuje, maluje, a także eksperymentuje z masami plastycznymi.
- Sama bym się nigdy nie zgłosiła na taki konkurs. To Ania Walczak, dyrektorka naszej biblioteki, namówiła mnie na udział – mówi pani Barbara. - Do konkursu wybrałam dwa obrazy przestrzenne, anioła na desce i dwie lalki. Te prace spodobały się jury.
Lalki reprezentują folklor ziemi sieradzkiej i łowickiej. Tkaniny zostały utkane na małym krośnie i odwzorowują tradycyjne stroje oraz kolory. Anioł to dobry duszek zatrzymany na popielatej desce. Natomiast obrazy powstały z połączenia malarstwa
i tkaniny. Wcześniej pani Barbara zdobywała nagrody w lokalnych konkursach plastycznych. W 2018 roku zajęła III miejsce w kategorii rękodzielnictwo w konkursie, który zorganizował dla seniorów Łódzki Dom Kultury. Jak zaczęła się jej przygoda ze sztuką?
- To był bardzo trudny dla mnie czas. Akurat odeszłam na emeryturę z Urzędu Miejskiego. Znajomy namówił mnie na udział w zajęciach plastycznych, które organizowała nasza biblioteka – wspomina. - Już jako dziecko marzyłam o pójściu do liceum plastycznego.
Dziś pani Barbara na emeryturze spełnia marzenia z najmłodszych lat. Ściany jej domu zdobią obrazy. Wolne przestrzenie wypełniają anioły z masy porcelanowej i solnej lub własnoręcznie uszyte anioły Tildy.
- Gdy nudzi mi się malowanie, zaczynam wymyślać inne formy. Anioły tworzyłam ze starych tkanin, które wyciągałam z zakamarków szafy i dawałam im nowe życie. Całkiem niedawno nauczyłam się sama robić na szydełku i teraz kolorowe kwiaty wklejam
w obrazy – wyjaśnia. - Krosno, które dostałam od córek, wykorzystałam ostatnio do tkania tkanin odnoszących się do folkloru łowickiego i sieradzkiego.
Dobre dusze od lat wspierają panią Basię. To grono czterech koleżanek. Razem jeżdżą do teatrów, na koncerty i wycieczki. Ale najważniejsza dla niej jest rodzina. Ma dwie wyjątkowe córki Karolinę i Dorotę oraz dwóch zięciów. Radością życia są wnuczęta: Maja, Hania
i Aleksander.
- Zawsze na nich mogę liczyć. Z perspektywy lat widzę, że my kobiety często zapominamy o sobie i dużo dajemy z siebie innym. Dzięki rękodziełu odzyskałam siebie i radość życia – przyznaje. - Od trzech lat nie włączam telewizora. Wolę poczytać książkę, pomalować obraz lub pogrzebać w ziemi. Uwielbiam sadzić kwiaty i je pielęgnować. Nie mogę się doczekać wiosny, żeby zacząć prace w ogrodzie. Moi bliscy w naturalny sposób odnajdują się też w swoich pasjach.
Pani Barbara z uśmiechem rozsiewa wokół siebie pozytywne wibracje i dobrą energię.
- Polecam szukać inspiracji w przyrodzie, w Internecie i na warsztatach. Ja często odwiedzam kiermasze rękodzieła i podglądam też, co inni robią. Nie bójmy się krytyki i oceny. Robimy to przecież przede wszystkim dla siebie – zachęca. - I trzeba myśleć zawsze pozytywnie. Jestem żywym dowodem na to, że takie podejście do życia może nas uratować i sprawić, że twórczo wypełnimy wolny czas.
Nagrodzone prace Barbary Olczyk będzie można podziwiać podczas Wojewódzkich Obchodów Dnia Seniora, które są zaplanowane na 26 września w Łodzi. Przygotowywana jest na jesień wystawa jej prac w galerii naszego Miejskiego Ośrodka Kultury.