Nasza pływalnia ma 30 lat
01.06.2026
Była słoneczna i ciepła sobota. 1 czerwca 1996 roku uroczyście został otwarty basen przy Szkole Podstawowej nr 2.
— Początek 90. lat to był trudny czas dla Polski. W mieście brakowało kilkuset miejsc dla uczniów w szkołach podstawowych. Liceum było przepełnione. Nowa władza wybrana w 1989 roku podjęła ambitny projekt wybudowania nowej szkoły, w drugim etapie pływalni miejskiej, a w trzecim hali sportowej — wylicza Zbigniew Skowroński, były dyrektor kuratoryjny w latach 1990-1993 ZEAS Konstantynów, zaangażowany w pracę Społecznego Komitetu Budowy Szkoły i Basenu.
W 1992 roku zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Szkoły, który rok później przekształcił się w Społeczny Komitet Budowy Basenu.
— Było to stowarzyszenie skupiające głównie dyrektorów, pracowników szkół i przedszkoli, pracowników kultury, biblioteki, służby zdrowia oraz wielu samorządowców — wyjaśnia Skowroński.
Czynnie brali w nim udział uczniowie konstantynowskich szkół, harcerze i zwykli mieszkańcy Konstantynowa. Wszyscy, których marzeniem było wybudowanie krytej pływalni.
— To był ewenement na skalę światową, takie „pospolite, konstantynowskie ruszenie” — żartuje pan Zbigniew. — Łódzkie kuratorium bezradnie rozkładało ręce i pokazywało pustą kasę.
O Konstantynowie robiło się coraz głośniej. Były imprezy organizowane przez Społeczny Komitet, bale charytatywne, loterie i aukcje obrazów.
— Przysparzało to olbrzymiego szumu medialnego, ale zbierano przy okazji spore fundusze, które przekazano później na wyposażenie szkoły i basenu — wyjaśnia. — Projektem zainteresowali się mieszkańcy i miejscowy biznes.
Po wybudowaniu szkoły w 1993 roku rozpoczęto budowę krytej pływalni. Trwało to 3 lata i wymagało nieustających poszukiwań pieniędzy.
— Nasza działalność została zauważona nawet w Warszawie, a to pomogło w pozyskaniu funduszy — wspomina Skowroński. — Dzień otwarcia to było święto całego miasta i święto lokalnej społeczności. Była to sobota, piękny słoneczny dzień.
— Trudno wymieniać wszystkich angażujących się i działających w tym okresie — przyznaje Skowroński. — Wielu osób, które przyczyniały się do powstania pływalni, już z nami nie ma.
Odeszła Anna Sasko — dawna sekretarz miasta, która była jedną z założycielek i motorem napędowy Społecznego Komitetu. Nie żyje Zdzisław Nowak — dyrektor Liceum, który czynnie włączył się w działalność tego stowarzyszenia. Nie ma z nami też Haliny Fisiak — dyrektor Gimnazjum i Bronisława Zbrojewskiego — dyrektora SP2. Twarzą i wsparciem dla działań stowarzyszenia był też śp. ksiądz Stanisław Czernik.
Słońce na niebieskim tle zostało umieszczone w logo SKBSiB. Wciąż można je jeszcze oglądać. Widnieje na ścianie nad basenem, przy saunach.
Jeden z nowocześniejszych w regionie
Nasz basen jest dziś nowoczesny. Mamy komputerowo sterowany system uzdatniania wody. Komfortowa jest też stała i dość wysoka temperatura wody i powietrza.
— Działa u nas aż sześć szkół nauki pływania. Dzięki wypłyceniu niecki basenowej dzieci z całej okolicy chętnie do nas przychodzą — mówi Marcin Krebs, dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji. — Dużym zainteresowaniem cieszą się też zajęcia dla pań gimnastyki w wodzie i aqua aerobik.
Na pływalni mamy nowoczesny system pomiaru czasu firmy Omega — jeden z najlepszych w województwie łódzkim. W zeszłym roku stanęły atestowane słupki startowe z nowoczesnymi platformami startowymi i przystawkami do startu w stylu grzbietowym. Te inwestycje były współfinansowane przez UKS Piątka. Klub przeznaczył na ich zakup cześć pieniędzy pozyskanych z programu Klub Pro Ministerstwa Sportu.
— Nasza pływalnia jest nowoczesna i spełnia najwyższe standardy. Poważniejszy remont pływalnia przeszła podczas wakacji w 2024 roku — przypomina Łukasz Napieralski, zastępca burmistrza. — Na ten cel mieliśmy dotację 171 tysięcy złotych z Fundacji Lotto.
Wymieniona została wtedy terakota i sanitariaty. Pojawiły się nowe przebieralnie, ławki i szafki na ubrania z elektronicznym system zamykania. W lipcu zeszłego roku była wymiana złóż w filtrach, filtrujących wodę basenową. Kosztowała ponad 50 tysięcy złotych.
— Cieszy, gdy w zawodach pływackich najmłodsi zdobywają medale i puchary — uważa Robert Jakubowski, burmistrz. — Ale najważniejsze, że nasze dzieci nie tylko potrafią pływać, ale lubią korzystać z naszego basenu.