W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Julka, która nie lubi przegrywać

16.09.2025

Ma dopiero 12 lat, a od trzech trenuje sztukę walki - brazylijskie jiu-jitsu. Julia Pajszczyk to medalistka i… uczennica Szkoły Podstawowej nr 5.

Dziewczynka pozuje na ławce w parku z medalami. Trzyma jedną nogę na oparciu. W tle zieleń i kwiaty.

- Gdy miałam siedem lat tańczyłam hip hop z Activ Movement z sukcesami na Mistrzostwach Polski. Gdy skończyłam 9 lat, to ćwiczyłam karate i boks – wylicza Julia. - Od trzech lat uprawiam jiu-jitsu. Mój trening to w dużej mierze gimnastyka i rozciąganie. Ale przede wszystkim uczymy się jak uwolnić się od duszenia. Julka to mistrzyni. Z zeszłorocznych Mistrzostw Mazowsza przywiozła złoto i srebro. W tym roku na HGH KICK LEAGUE zajęła pierwsze miejsce. Potem w maju były Mistrzostwa Polski, na których wywalczyła dwa brązowe medale w kategoriach: Gii NO GI. Brąz przywiozła też z Warszawy, gdzie wystartowała w zawodach Róża Fight Cup.

- Julka nie lubi przegrywać – mówi tata, Paweł Pajszczyk. - Gdy była młodsza, narzekała, że chłopcy w szkole ją popychają i zaczepiają. Nie chciałem, żeby w przyszłości była bezradna w takich sytuacjach. I tak trafiła na treningi jiu-jitsu.

Jej pierwszym trenerem w Konstantynowie był Robert Baryłko. To on polecił szkołę DOJO United Łódź. Julka szlifuje formę na zajęciach u Marcina Rychwalskiego. Trenuje dwa razy w tygodniu w grupie dwudziestu dzieciaków. Jest ambitna i wytrwała.
Nie boi się oberwać. Ma już żółty pas. 

- Jak dostanę, to oddam. Moje marzenia? Chcę być najlepsza. Nie mogę znieść, że zdobyłam na zawodach dopiero trzecie
miejsce. Przegrałam jedną walkę – mówi drobna dwunastolatka.

O jej walce na Crazy Monkey Bjj napisał na Facebooku trener Rychwalski: „Julia Pajszczyk wywalczyła brązowy medal. W walce o finał stoczyła niezwykle wyrównaną walkę, która zakończyła się dogrywką. Niestety, w decydującym momencie została obalona i przegrała minimalnie – ale jesteśmy dumni z jej postawy i zaangażowania. Brąz w tej kategorii to duży sukces!”. Pasja córki okazała się zaraźliwa i Paweł Pajszczyk też wrócił do treningów.
- Dawno temu to była przygoda z Krav Magą. Teraz, zamiast czekać w korytarzu na córkę, też idę poćwiczyć – ujawnia pan Paweł.

Póki co Julka kolekcjonuje medale i puchary. Też wytrwale trenuje, bo przygotowuje się już do kolejnych zawodów. Jej cel jest jeden: wygrać!

Zdjęcia (1)

{"register":{"columns":[]}}