W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Dodatkowo, korzystanie z naszej witryny oznacza akceptację przez Państwa klauzuli przetwarzania danych osobowych udostępnionych drogą elektroniczną.
Powrót

Jubiler ze złotym sercem

02.01.2026

Spod ręki Adama Górskiego wyszło już dziewięć konstantynowskich serduszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Właśnie powstaje dziesiąte. Będzie wyjątkowe.

Uśmiechnięty mężczyzna stoi we wnętrzu sklepu jubilerskiego. Ma na sobie ciemny sweter i patrzy w stronę obiektywu. W dłoniach trzyma otwarte, czerwone pudełko jubilerskie, w którym znajduje się złota zawieszka w kształcie serca. Za nim, na ścianie, widoczne są czarne gabloty z wyeksponowanymi złotymi łańcuszkami i inną biżuterią. Oświetlenie jest jasne, a wnętrze sprawia wrażenie eleganckiego i profesjonalnego.

— Zawsze nosiłem w sercu chęć pomocy innym. Dziesięć lat temu pomyślałem, że taka niewielka społeczność jak mieszkańcy Konstantynowa zasługują na to, by mieć swoje serduszko na licytację — wspomina pan Adam. — Tak zrodziła się idea robienia corocznych serduszek WOŚP. Adam Górski ma ogromne doświadczenie w pracy ze złotem i srebrem. Złotnikiem został ponad 36 lat temu. Pracownię Jubilerską prowadzi przy ulicy Jana Pawła II 18 już jedenaście lat. — Co roku staram się zrobić inne serduszko. Raz wypukłe, raz płaskie, a innym razem ażurowe — wyjaśnia. — Waga jest różna, ale zazwyczaj mają tak do 3 gramów. Oczywiście na każdym graweruję WOŚP i rok. W pracowni powstaje właśnie dziesiąte serduszko WOŚP, które będziemy licytować 25 stycznia. — To niespodzianka, bo planuję zrobić większe i bardziej okazałe. To jubileusz, więc wypada na 10-lecie zrobić coś ekstra – uchyla rąbka tajemnicy. Prawie na każdym finale WOŚP pan Adam jest obecny i nie kryje zadowolenia, gdy trwa licytacja. — Moje dzieci na szczęście nigdy nie musiały korzystać z tych urządzeń, które kupuje fundacja Owsiaka, ale tysiącom dzieci ratują one życie — mówi jubiler. — Bardzo się cieszę, gdy moje serduszka osiągają wysokie stawki w licytacjach. Jestem wtedy bardzo szczęśliwy, bo w jakimś małym stopniu mogłem pomóc.

Oczywiście 25 stycznia na finale WOŚP w Konstantynowie pan Adam też będzie obecny. — Nie ukrywam, że liczę w tym roku na wyjątkową licytację — mówi z entuzjazmem. — Dodam również, że już po raz drugi moje serduszko będzie licytowane na finale WOŚP w Lutomiersku. Wykonuję je na zlecenie pewnej firmy. To naprawdę wspaniałe uczucie, że w mojej pracowni powstają te wszystkie serduszka dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomaganie jest fajne.

{"register":{"columns":[]}}